Zdrowie i Uroda

Maski ochronne – nasza nowa codzienność

Już 5 kwietnia minister Szumowski powiedział w TVN 24: „powinniśmy iść w kierunku obowiązkowych maseczek na ulicach, w sklepach i w pracy.

Mamy coraz więcej ludzi bezobjawowo zakażonych. I wtedy ta maseczka ma sens”. Można to potraktować jako przygotowanie gruntu pod rozporządzenie, które weszło w życie 16 kwietnia, a które nakłada na Polaków obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej, z kilkoma wyjątkami. Dlatego maseczka ochronna będzie w ciągu następnych kilku, a może nawet kilkunastu miesięcy, nieodłącznym elementem naszej garderoby podczas przebywania poza domem.

Skąd ta zmiana? Jeszcze nie tak dawno Ministerstwo Zdrowia krytykowało noszenie masek przez osoby zdrowe. Wcześniej mieliśmy jednak do czynienia z przypadkami zakażeń przywleczonymi z zagranicy, natomiast w tej chwili dochodzi już do zakażeń lokalnych, a ze względu na to, że SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się drogą kropelkową, jest to proces niezwykle szybki i trudny do opanowania. Tutaj sprzymierzeńcem okazuje się wyśmiewana wcześniej nieco maseczka ochronna, pomagająca w znaczącym stopniu ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

George Gao, dyrektor generalny Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób już 27 marca powiedział w wywiadzie dla magazynu „Science”, zapytany o błędy innych państw w obliczu pandemii – Moim zdaniem wielkim błędem w Stanach Zjednoczonych i Europie jest to, że ludzie nie noszą masek. Wirus jest przenoszony przez kropelki i bliski kontakt. Kropelki odgrywają bardzo ważną rolę – musisz nosić maskę, ponieważ kiedy mówisz, z twoich ust zawsze wydobywają się krople. Wiele osób ma bezobjawowe infekcje. Jeśli noszą maski, może to zapobiec ucieczce kropelek przenoszących wirusa i zainfekowaniu innych – dodał.

To pokazuje, że zwrot ku powszechnemu stosowaniu masek ochronnych był nieunikniony i słuszny. Teraz pozostaje nam sprostać wyzwaniu i potraktować odpowiedzialnie oraz bardzo poważnie obowiązek zasłaniania ust i nosa poza miejscem zamieszkania.

 

Previous Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *